Naiwną wręcz wydaje się wizyta kanclerza Austrii Karla Nehammera u Putina, by porozmawiać o wojnie w Ukrainie. Jak tłumaczy dr hab. Justyna Miecznikowska z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim tłumaczy, że to kwestia kultywowanej przez Austrię polityki neutralności i pośredniczenia między krajami. Może też tym ugrać kilka punktów procentowych ponieważ notowania kanclerza i jego partii są wyjątkowo niskie.